Patronka szkoły

Stefania Karpowicz /1876-1974

Stefania Karolina Karpowicz urodziła się 11 stycznia 1876 roku w Wilnie. Matka, Bronisława z Jasiewiczów Karpowiczowa, ojciec Michał i siostra Felicja po mężu Bortkiewicz /7 października 1882 - 11 stycznia 1959/ stanowili jej najbliższą rodzinę.
Siostra Stefanii, Felicja, miała syna, który w latach 30 XX wieku pobierał nauki za granicą, w Belgii. Do Krzyżewa przyjeżdżał wraz ze swym przyjacielem czarnoskórym pochodzącym z Afryki. Zdjęcia archiwalne dokumentujące te fakty są w posiadaniu szkoły w Krzyżewie.

Rodzice posiadali majątek ziemski w Janowiczach koło Zabłudowa. Tu Stefania spędziła dzieciństwo. Była uważana za osobę bardzo zdolną i rodzice postanowili ja kształcić. Do nauki sprowadzono guwernantkę Francuzkę, zaowocowało to znajomością języka francuskiego przez Stefanię. W czasach późniejszych pokojówka Stefanii, pani Kosińska Marianna, opowiadała, że Stefania modliła się z książeczki do nabożeństwa po francusku i prowadziła konwersacje z gośćmi przybyłymi do Krzyżewa w tym języku.

Ojciec Stefanii zmarł 8 maja 1893 roku, kiedy Stefania miała 17 lat i został pochowany w Białymstoku.
Stefania pobierała nauki na pensji pani Sikorskiej w Warszawie, później w szkole średniej również w Warszawie. Zawarła tu znajomość m. in. z Marią Skłodowską-Curie. Następnie zapisała się na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, tu na Wydziale Filozoficznym w półroczu zimowym 1898/99 uczęszczała na wykłady historii powszechnej prof. Wincentego Zakrzewskiego, historii Polski prof., Wiktora Czermaka oraz historii sztuki prof., Mariana Sokołowskiego pochodzącego z Czyżewa. W semestrze letnim 1898 oraz w semestrze zimowym 1899/1900 uczęszczała na zajęcia z historii sztuki prof. Sokołowskiego. Prawdopodobnie uczyła się też malarstwa u Jacka Malczewskiego i Włodzimierza Tetmajera.

W latach 1900-1901 kontynuowała studia malarskie w Monachium i Paryżu, także w Szwajcarii. W Paryżu spotkała się z Marią Skłodowską, której pomagała materialnie.
Stefania Karpowicz powraca do majątku Janowicze nad Narew. Postanawia wejść głęboko między lud i dźwigać przed nim oświaty kaganek. Swe zamierzenia razem z matką wprowadzają w czyn.
Bronisława Karpowiczowa sprzedaje majątek Janowicze w 1903 roku i kupuje majątek Krzyżewo od Czajkowskich, jest to 400 ha, ze skromnym domem mieszkalnym. Miał to być majątek posagowy córki Stefanii. Ale Stefania wybrała samotność, do końca życia pozostała niezamężną. Uważała się za osobę nieurodziwą, mimo starań o jej rękę wielu konkurentów, nie wyszła za mąż.

Stefania z matką postanowiły wybudować szkołę rolniczą dla synów średnich i zamożniejszych rolników, mającej na celu przygotowanie ich do samodzielnej, nowoczesnej pracy we własnym gospodarstwie. W poszukiwaniu modelu szkoły wyjechały z matką na dwa lata do Szwecji i Danii, gdzie zwiedziły wiele nowoczesnych szkół rolniczych i gospodarstw rolnych. Wracają do Krzyżewa z gotową wizją szkoły. Celem jej zrealizowania zwracają się w sierpniu 1910 roku do wiceprezesa Centralnego Towarzystwa Rolniczego w Warszawie Antoniego Wieniawskiego. Spotykają się z serdecznym przyjęciem jako osoby szeroko znane z wcześniejszej działalności społecznej, m. in. opieki nad dziećmi z ochronki szkoły, jak również niesienia pomocy najbiedniejszym.

Dzięki pomocy wiceprezesa Wieniawskiego i działaniom powołanego w tym celu komitetu organizacyjnego pod jego przewodnictwem, w okresie od wiosny 1911 roku do jesieni 1912 roku powstała w Krzyżewie szkoła rolnicza z internatem, przyszkolne zabudowania gospodarcze. Obiekt kosztował 33 tys. rubli w złocie, nie licząc wartości drewna ofiarowanego oraz 40 mórg ziemi /około 20 ha/.

Bronisława Karpowicz zmarła 28 stycznia 1912 roku, gdy gmach był już pod dachem. Nekrologi i wspomnienia pośmiertne zamieszczone w prasie centralnej świadczą, że była znaną i cenioną postacią. Przedstawiciel Centralnego Towarzystwa Rolniczego obecny na pogrzebie złożył w imieniu CTR wieniec z napisem “Zasłużonej Obywatelce Kraju”. Bronisława Karpowiczowa została pochowana na wiejskim cmentarzu parafialnym w Waniewie, 6 km od Krzyżewa.
Po śmierci matki dalszymi losami całego przedsięwzięcia kierowała już sama Stefania Karpowicz. Dnia 15 stycznia 1913 roku szkoła została otwarta i zajęcia mogły się rozpocząć.
Fundacja szkoły, fakt sam w sobie niezwykły, o tyle jeszcze bardziej godzien jest podkreślenia, że była to pierwsza w regionie północno-wschodnim i trzecia na ziemiach polskich placówka oświatowa tego typu.

Stefania Karpowicz przekazała nieodpłatnie na 5 lat szkołę w zarząd Centralnemu Towarzystwu Rolniczemu, wyrzekła się praw do kierowania placówką, zobowiązała się do łożenia corocznie kwoty 5 tysięcy rubli na utrzymanie obiektów i nauczycieli, pokrywania kosztów corocznie kształcenia uczniów z biedniejszych rodzin. Sama bezinteresownie pracowała przez 47 lat jako nauczycielka różnych przedmiotów, w tym języka polskiego, francuskiego, historii.
W czasie I wojny szkoła nie przerwała działalności, a działania wojenne nie wyrządziły szkód. Stefania ofiarowała absolwentom wojennego rocznika 1915 zegarki jako nagrody za odpowiedzialne zachowanie się w trudnych warunkach zmieniających się okupacji z rosyjskiej na niemiecką. W 1920 roku uczniowie wyruszyli na front i przerwa trwała od 14 lipca 1920 do 1 sierpnia 1921 roku. Wszyscy uczniowie powrócili z wojny polsko-bolszewickiej.
W okresie 1 sierpnia 1926 do 31 grudnia 1927 roku szkoła była zamknięta z uwagi na stojące przed Stefanią kłopoty materialne.

W tym samym okresie Komisja Sanitarna z Białegostoku uznała Krzyżewo za miejscowość o walorach zdrowotnych i zaproponowała właścicielce szkoły, która pozostawała aktualnie nieczynna, przekształcenie jej w szpital przeciwgruźliczy. Stefania odmówiła i od stycznia 1928 roku szkoła została ponownie uruchomiona. Innym osiągnięciem Stefanii było rozpropagowanie idei kółek rolniczych poprzez przykładowo zorganizowane w 1936 roku kółko przy gospodarstwie szkolnym dobrze prosperujące aż do wybuchu wojny.

Do momentu napaści Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 roku szkoła i Stefania zażywały zasłużonej sławy i cieszyły się szacunkiem i uznaniem wśród uczniów, absolwentów, miejscowego społeczeństwa, władz administracyjnych i oświatowych. Dowodem na to było chociażby wizytowanie 5 sierpnia 1937 roku szkoły przez ministra oświaty dr Wojciecha Świętosławskiego.
W okresie okupacji radzieckiej /wrzesień 1939 – czerwiec 1941/ musiała opuścić dwór i szukać schronienia u okolicznych chłopów, swych byłych pracowników bądź uczniów. Nie zawiedli nigdy jej zaufania. Dziedziczka cieszyła się tak nieposzlakowaną opinią u miejscowej społeczności, w tym także najbiedniejszych, że nie stała się podmiotem żadnych donosów do władz radzieckich, nie była poszukiwana, represjonowana i uchroniła się przed deportacją jako jedna z nielicznych przedstawicielek ziemiaństwa w głąb Związku Radzieckiego. Również okres okupacji niemieckiej spędziła nie niepokojona przez okupanta.

Po II wojnie szkołę upaństwowiono. Stefania zmiany następujące przyjmowała ze zrozumieniem, nie przejawiając i nie demonstrując postaw buntu. Włączyła się do pracy w szkole i wykładała ponownie języki, historię, przedmioty rolnicze.

Szkoła istniała do 1950 roku. Następnie została przeniesiona do Karolewa koło Kętrzyna, a Stefania usunęła się w cień, przechodząc na emeryturę 1 lutego 1951 roku, czyli mając 75 lat. W latach 60 otrzymała rentę dla zasłużonych w kwocie 2000 zł miesięcznie, z której żyła do śmierci. Przez kolejne 23 lata zamieszkała w Roszkach Ziemakach /2 km od Krzyżewa/.

W 1958 roku szkoła powróciła do Krzyżewa, Stefania nadal żyła jej problemami, interesowała się rozbudową rozpoczętą w 1967 roku. Często odwiedzała plac budowy ubrana na czarno, z nieodłączną laseczką, bywała gościem honorowym ważniejszych uroczystości szkolnych. Stefania Karpowicz nie przywiązywała większego znaczenia do wygód osobistych, całe swe życie poświęciła dla ludzi, wśród których żyła. Leczyła bezpłatnie ziołami, sprowadzała na własny koszt lekarza, kupowała lekarstwa dla ubogich, dbała o higienę na wsi, zwalczała pijaństwo, pomagała dotkniętym wypadkami losowymi, przekazywała drewno na dom lub budynek gospodarski, wyposażała nowożeńców.
Mieszkała w dwuizbowym, wiejskim mieszkaniu w Roszkach Ziemakach. Mieszkanie było małe, skrzypiały deski w podłodze przy chodzeniu, z ramion wieszaka umocowanego w drzwiach zwisały ręczniki i ścierki, izby były zawalone poobijanymi meblami. Pani Stefania była grubo odziana, w czarnym czepcu na głowie, pod szyją żabot z pęka falbanek.
Zamierzenia Stefanii Karpowicz zostały zrealizowane, ale nie osiągnęła oficjalnych zaszczytów i honorów, o które zresztą nie dbała, poza przyznanym w 1931 roku przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego Złotym Krzyżem Zasługi.
Stefania Karpowicz zmarła 7 stycznia 1974 roku w wieku 98 lat. Spoczęła na wiejskim cmentarzu w Płonce Kościelnej, w skromnej mogile obok siostry / 6 km od Krzyżewa/. Odprowadzili ją okoliczni mieszkańcy, byli pracownicy i członkowie ich rodzin, absolwenci, uczniowie, grono pedagogiczne krzyżewskiej szkoły, zabrakło przedstawicieli oficjalnych władz, nawet oświatowych.

Nie zapomniano nigdy o fundatorce i nauczycielce kilku pokoleń krzyżewian w szkole, która jest trwałym jej pomnikiem. Od czerwca 1981 roku Zespół Szkół Rolniczych w Krzyżewie nosi imię Stefanii Karpowicz. Upamiętnia fundatorkę również poświęcona jej szkolna Izba Pamięci z zachowanymi po niej skromnymi pamiątkami oraz tablica pamiątkowa autorstwa Wiesława Sielskiego, umieszczona na budynku dawnej szkoły wybudowanej przez Stefanię Karpowicz.

Stefania Karpowicz pozostała w pamięci okolicznych mieszkańców jako dobra pani dziedziczka, dbająca o swych pracowników w folwarku.